Akademia Piłkarska. Kuźnia talentów czy zwyczajny biznes ? – www.mojapilka.pl

Akademia Piłkarska. Kuźnia talentów czy zwyczajny biznes ?

Jak wygląda piłkarski skauting w Polsce ?
21 listopada 2016
Kursy trenerskie i licencje. Czy nie jest za drogo ?
25 listopada 2016
Pokaż wszystkie

Akademia Piłkarska. Kuźnia talentów czy zwyczajny biznes ?

Temat akademii piłkarskich w Polsce poruszam celowo, ponieważ zauważalna jest tendencja wzrostowa powstawania nowych ośrodków szkolenia. Akademii zaczyna wyrastać tyle samo co grzybów w lesie po dobrym deszczu. Skąd bierze się ta tendencja ? Zacznijmy może od tego, że pomysł profesjonalnego szkolenia dzieci i młodzieży powstał zaraz po ogłoszeniu przez UEFA informacji o najbliższych Mistrzostwach Europy w piłce nożnej, które oficjalnie miały odbyć się w Polsce i na Ukrainie. Było to dokładnie w 2007 roku, na 5 lat przed startem Euro 2012. To właśnie wtedy rozpoczęto rozmowy na temat szkolenia najmłodszych, budowaniu specjalnych boisk, wychowywaniu nowych piłkarzy, nauczaniu piłki od podstaw. Od tamtej pory praktycznie w każdym dużym mieście czy małej miejscowości jest boisko ze sztuczną murawą i sztucznym oświetleniem. Boisk typu Orlik powstało co nie miara a co za tym idzie olbrzymia ilość przeróżnych akademii, które pracują wedle własnej metodologii nauczania. Z jednej strony jest się z czego cieszyć a z drugiej wręcz przeciwnie.

Zacznijmy może od plusów. Po wnikliwej obserwacji i odwiedzin przeróżnych szkółek piłkarskich  można stwierdzić, że najlepiej radzą sobie akademie klubowe, mające drużynę seniorów. Świetnie prosperują także szkółki byłych, zawodowych piłkarzy. Jako przykład można podać akademię Piotra Reissa czy Bartłomieja Koniecznego. Ostatnio nowo otwarta szkółka Sławomira Peszki także ma niezłe wzięcie. Bardzo dobrze od wielu lat funkcjonuje ośrodek szkolenia Zagłębia Lubin, również świetnie szkoli się młodzież w Lechu Poznań. Bardzo dobrze pod kątem aspektu sportowego wyglądają również Uczniowskie Klub Sportowe, Szkolne Akademie, które są przede wszystkim doceniane przez samorządy a nawet Ministerstwo Sportu. Z pewnością gorzej radzą sobie mniejsze podmioty, prywatne szkółki piłkarskie zrzeszające maksymalnie do 50 zawodników. Cieszy oczywiście fakt, że jest wybór, że można przebierać w ofertach i rozmyślać gdzie posłać swoją pociechę aby mogło nauczyć się grać w piłkę. Dużo gorzej jest wtedy gdy brakuje profesjonalizmu w prowadzeniu szkółki, odpowiednio wykształconej kadry, pedagogicznego podejścia do dzieci i młodzieży. Głównym celem takiej „akademii” to nastawienie na kasę a aspekt szkoleniowy schodzi na dalszy plan.

Przykładów gdzie szkółki piłkarskie funkcjonują źle jest wiele. Można tutaj przytoczyć historię z przed kilku lat, której sam doświadczyłem trenując przez pewien czas najmłodsze dzieci w wieku 2, 3, i 4 lat. Nie dość, że akademia dla której pracowałem nie potrafiła załatwić spraw formalnych z rodzicami „małego piłkarza” to na dodatek całość odpowiedzialności logistyczno-administracyjnej przerzucała na trenera. Ponadto zdarzało się, że szkoleniowca z grupą dzieci nie chciano wpuścić na zajęcia ze względu na brak opłaty za wynajem hali sportowej czy boiska szkolnego przez władze akademii. Następna sprawa to turnieje, których w ogóle nie było. Choć na początku była o nich mowa to ostatecznie wyszły z tego nici. Dzieci zatem nie mogły zasmakować sportowej rywalizacji z innymi. Kolejną negatywną sprawą była frekwencja na zajęciach. Akademia miała zadbać o marketing, nabór do dwóch nowych grup. Ostatecznie to trener był zmuszony chodzić z ulotkami po mieście, wyklejać plakatami przedszkola i szkoły podstawowe. Na zajęcia treningowe przychodziło od 5 do 10 zawodników. Frekwencja ta jednak malała a z czasem była bliska zeru. Obiecano stroje treningowe, nowy sprzęt, koszulki z imionami i numerami dla najmłodszych, rodzice wpłacali dodatkowe środki na konto „akademii”. Nie otrzymali nic w zamian a swoich pieniędzy nigdy nie zobaczyli. Jako trener było mi po prostu wstyd choć próbowałem załagodzić sytuacje odpowiednim podejściem do treningów. Organizowałem czas, dopasowywałem jednostki treningowe w tygodniu specjalnie pod rodziców. Na koniec sezonu miałem otrzymać kurierem medale i dyplomy ukończenia sezonu piłkarskiego. Na dyplomach i medalach miały się znaleźć imiona i nazwiska zawodników. Ostatecznie dotarły tylko dyplomy. W dodatku puste, nie wypełnione. Musiałem zatem sam je wypisać i wręczyć oficjalnie po ostatnim treningu sezonu. Do treningu jednak nie doszło ponieważ nie wpuszczono mnie z najmłodszymi na boisko ze względu na zaległości finansowe szkółki z trzech miesięcy. Tradycyjnie nie opłacono czynszu. Kolejny wstyd i totalna porażka organizacyjna. Wręczyłem dyplomy i podziękowałem zarówno rodzicom jak i dzieciom za uczestnictwo. Następnie zrezygnowałem z dalszej współpracy z tą akademią piłkarską.

Na początku nowego sezonu akademia ta i jej władze kontaktowały się ze mną w celu otwarcia siedziby szkółki w sąsiednim mieście oddalonym od poprzedniej szkółki piłkarskiej o 20km. Zapewniano mnie jako trenera, że tym razem staniemy na wysokości zadania, że będzie pięknie i kolorowo. O nic nie muszę się martwić. Przeproszono mnie za brak profesjonalizmu w poprzednim oddziale szkółki ale jednocześnie zaproszono do dalszej współpracy. Postanowiłem dać im szansę. Niestety było jeszcze gorzej a szkółka funkcjonowała dużo krócej niż w poprzednim mieście. Brakowało logistyki i tego samego co wcześniej. Doszło nawet do tego, że jeden z rodziców chciał mnie jako trenera podać do sądu. Sytuacja dotyczyła opłaty za strój treningowy, którego zawodnik nigdy nie otrzymał. Wszelkie opłaty za treningi czy odzież były wpłacane na konto podane przez akademię a ja jako trener nie miałem z tym nic wspólnego. Na dodatek doszły jeszcze sprawy związane z wynagrodzeniem dla trenera o które należało się wręcz wykłócać. Warto dodać, że tym razem akademia zadbała o umowę-zlecenie dla trenera. Wcześniej tej umowy po prostu nie miałem. Po blisko 3 miesiącach przelew w kwocie 285zł wreszcie się pojawił na moim koncie. Uznałem to za cud. Na tym zakończyła się moja nieudana przygoda z tą „akademią”.

Niestety, tak przedstawia się sytuacja w wielu komercyjnych, franczyzowych szkółkach piłkarskich. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich akademii. Występują jednak jednostki dla których jakość nie ma znaczenia. Nie dba się o struktury organizacyjne. Nie szanuje się ludzi a w szczególności rodziców, którzy posyłają z pełnym zaangażowaniem swoje pociechy na treningi piłkarskie. Takie sytuacje są po prostu normą. Wiele szkółek jest znanych z tego, że są znane. Po prostu. Opowiada się ludziom bajki jak to u nich jest świetnie. Tworzy się piękne i barwne strony internetowe a w rzeczywistości zauważamy totalną destrukcję i zero pomysłu na cokolwiek związanego z piłką nożną. Często też wyciąga się pieniądze z kieszeni rodziców. A to na stroje, a to na czapkę z logiem szkółki piłkarskiej, nie wspominając nawet o butach w kolorze żółtym. Zresztą buty to jakaś totalna fanaberia. Przykładów można mnożyć i mnożyć.

Niestety, żyjemy w czasach gdzie człowieka ocenia się przez wygląd. Niezależnie od wieku. Dziś pojęcie wartości jest zminimalizowane, pod każdą postacią. Dbałość o szczegóły, samo podejście do drugiego człowieka nie ma już takiego znaczenia jak kiedyś. Zamiast uczyć, wychowywać, budować mentalnie nowe pokolenia to tworzy się amatorszczyznę wychowawczą. To wszystko przyprawia o ból głowy. Ręce po prostu opadają.

W moim mniemaniu prowadzenie szkółki piłkarskiej stało się po prostu modne. Świadczy o tym liczba akademii w całym kraju. Czy nie lepiej byłoby jeśli na rynku pozostałyby ośrodki szkolenia mające rzeczywiste i realne osiągnięcia ? Które z pasją i zaangażowaniem uczą gry w piłkę ? Które posiadają w swoim sztabie ludzi odpowiednich do trenowania i zarządzania, dla których pieniądz nie będzie fundamentem i głównym wyznacznikiem ? Niby to proste a takie trudne do zrealizowania. Zamiast hurtowej ilości ośrodków szkolenia postawmy na jakość. Niech piłką nożną zajmą się w końcu ludzie z pasją, posiadający umiejętności zarówno trenerskie jak i pedagogiczne. Tacy ludzie z ogromną chęcią doskonalą swój warsztat, chcą się uczyć, rozwijać, są otwarci na nowe projekty piłkarskie. Wystarczy dać im szansę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *