Czy piłka nożna w Polsce to przereklamowana dyscyplina sportu ? W czym futbol jest lepszy od innych sportów drużynowych ? – www.mojapilka.pl

Czy piłka nożna w Polsce to przereklamowana dyscyplina sportu ? W czym futbol jest lepszy od innych sportów drużynowych ?

Wojciech Lisowski – piłkarz Chojniczanki Chojnice o swojej karierze i szansach lidera Nice 1 ligi na awans do Ekstraklasy.
10 stycznia 2018
Zakłady piłkarskie – czyli co warto wiedzieć na temat futbolowej bukmacherki w Polsce ?
26 lutego 2018
Pokaż wszystkie

Czy piłka nożna w Polsce to przereklamowana dyscyplina sportu ? W czym futbol jest lepszy od innych sportów drużynowych ?

W swoich wpisach na przestrzeni kilkunastu miesięcy poruszałem różne tematy, różne aspekty piłki nożnej w kraju. Tym razem chciałbym ponownie poruszyć temat przereklamowanej dyscypliny sportu jaką „podobno” jest piłka nożna. Na czym polega „fenomen” i moda na futbol w Polsce ? Dlaczego akurat w tą dyscyplinę sportu ładuje się znacznie większe fundusze niż w inne sporty drużynowe ? Postaram się jasno i precyzyjnie odpowiedzieć na te pytania i nieco bardziej rozwinąć swoje poglądy i myśli.

Polska to niespełna 40 milionowy kraj znawców piłki nożnej. Każdy widzi jak futbol ligowy tutaj wygląda, na jakim jest poziomie, co ze sobą reprezentuje. Nie trzeba być specjalnym znawcą tejże dyscypliny aby zgodnie przyznać, że chociażby nasza najwyższa klasa rozgrywkowa poziomem przypomina raczej surowe mięso, które kompletnie nie da się zjeść, a jeśli już to i tak są problemy potem ze strawnością. Zupełnie inaczej natomiast wygląda Reprezentacja (ta seniorska, z Lewandowskim na czele). Choć w głównej mierze prym w kadrze narodowej wiodą piłkarze grający za granicą to i tak Reprezentacja uzupełniana jest zawodnikami występującymi w krajowej lidze. Potocznie nazywa się ich statystami ale są wyjątki od reguły (np. Pazdan czy Mączyński). Dlaczego o tym wszystkim mówię ? Sukcesy Reprezentacji w ostatnim czasie, awans na MŚ w Rosji 2018, a co za tym idzie także historyczny awans w rankingu światowym na 6 pozycję to jest dobra a wręcz bardzo dobra wizytówka polskiego futbolu.

Sukcesy cieszą, napędzają koniunkturę piłkarską, dają impuls do działania i rozwoju futbolu. Natomiast trzeba zgodnie przyznać, że wiele klubów piłkarskich w Polsce ma wciąż ogromne problemy na tle zarządzania, funkcjonowania i trzeba to jasno sobie powiedzieć. Potężne długi, zmiany właścicieli, fuzje, brak rozwoju i dobrej wizji przyszłości to tylko jedne z nielicznych aspektów, które demotywują i dają złe światło na polski futbol. Zauważalną, minusową tendencją w większości polskich klubów to ludzie rządzący, którzy nie mają bladego pojęcia o futbolu. Według mnie niszczą historię danego klubu, mają nawyki pseudo biznesowe, które nie działają na sport.

Widać ogromny problem wielu klubów nie tylko w tych najwyższych klasach rozgrywkowych. Źle wygląda także sytuacja finansowa wielu klubów z pierwszej, drugiej a nawet trzeciej ligi. Niektóre kluby po prostu się męczą uczestnicząc w rozgrywkowych ligowych pogłębiając jeszcze bardziej swoje zadłużenia. Problemem są przede wszystkim banknoty, których zawsze brakowało i będzie brakować w kasie klubu. Nie ukrywajmy przecież, że większość prywatnych, polskich firm nie chce już inwestować w sport, zwłaszcza w piłkę nożną. Wiele firm zrozumiało, że poza reklamą (wartość dodatnia) to klub jest tak naprawdę workiem bez dna – niczym samochód. Z jednej strony wcale się nie dziwię, choć z drugiej strony uważam, że powinno się znaleźć wspólny mianownik między szefostwem klubu a firmą, która wspiera dany klub. Przedsiębiorstwa oddalają się od futbolu, wychodzą z założenia, że nie opłaca im się sama reklama, która bardzo często nie przenosi się kompletnie na jakiekolwiek zyski firmy a jedynie generuje duże straty. Wiele klubów w Polsce jest zatem własnością miasta. Może nie w 100% ale jest. Z kolei miasta najchętniej pozbyłyby się udziałów i odsprzedały w całości taki klub prywatnemu inwestorowi. Niestety chętnych brakuje a jeśli już są, to na krótko przejmują klub aby zaraz potem doprowadzić go do ruiny, po czym miasto lituje się i z powrotem odbiera klub inwestorowi. Co najmniej dziwaczna norma.

Polska piłka jest poniekąd przereklamowana ze względu na poziom sportowy. Próżno szukać dobrego meczu ligowego a jeśli już to trzeba śledzić rozgrywki na bieżąco by móc wybrać choć jeden mecz na optymalnym poziomie. Fenomenem są według mnie małe kluby, które najczęściej mają oddanych i wiernych fanów. Nie ważne czy zespół gra dobrze czy źle to fani małego klubu zawsze są z drużyną. Coraz więcej fanów opuszcza duży klub, ze względu na aspekt sportowy, ze względu na zawodników nie utożsamiających się z klubem. Tutaj znowu kłania się zarządzanie, które jest nijakie, bezpłciowe, bez idei, bez przyszłości. Jedynym plusem tego wszystkiego są rosnące jak grzyby po deszczu akademie, szkółki piłkarskie. Co prawda tempo nieco zmalało ale jest ich teraz tak dużo, że próżno podobnych szukać w innych sportach drużynowych typu koszykówka, piłka ręczna czy siatkówka. Mimo to, ta ostatnia dyscyplina sportu w Polsce ma się całkiem nieźle i jest w Europie, a nawet na świecie postrzegana jako jedna z najlepszych, zwłaszcza jeśli chodzi o kluby siatkarskie, które w rozgrywkach europejskich co roku nieźle sobie radzą. Dlaczego zatem piłka nożna mająca tak liczne ośrodki szkoleniowe w Polsce wciąż nie przekłada się na poziom sportowo-zarządzający ?

Myślę, że trzeba poczekać jeszcze kilka dobrych lat za nim utalentowana młodzież zacznie rękami rozpychać się w najwyższych klasach rozgrywkowych. Przecież te ośrodki szkolenia futbolu w Polsce zapoczątkowane zostały jeszcze grubo przed wystartowaniem Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. To właśnie wtedy rozpoczęto budowę pięknych stadionów a co za tym idzie profesjonalnych ośrodków szkolenia. Miejmy nadzieję, że jakość piłki nożnej w kraju będzie się poprawiać, że mądre zarządzanie i odpowiednie finansowanie klubów także. Może pomysłem na to wszystko jest ustawa o odliczaniu sportowego podatku od dochodu przez sponsorów danego klubu, podobnie jak ma to miejsce w innych, czołowych ligach Europy. Z pewnością potrzebne są zabiegi kosmetyczne w krajowym futbolu. Na pewno potrzebne są daleko idące zmiany w kształceniu działaczy klubów i wychowywaniu zawodowych piłkarzy w dobie nowoczesnej technologii. Tylko czy ci działacze, szefowie klubów chcą się jeszcze edukować ? Powinno się dać szansę młodym trenerom, młodym działaczom, którzy myślą innowacyjnie. Trzeba maksymalnie dobrze wykorzystać uzdolnioną młodzież, bo odsetek dzieci chcących uprawiać sport z roku na rok jest coraz mniejszy. Wykorzystajmy nową technologię w sposób racjonalny. Na to wszystko potrzebny jest pomysł ludzi, którzy z pasją tworzyć będą wielki, krajowy futbol.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *