Reprezentacja Polski pod wodzą Nawałki waleczna niczym Husaria. W przyszłym roku czeka nas Mundial w Rosji. Czas na małe podsumowanie eliminacji. – www.mojapilka.pl

Reprezentacja Polski pod wodzą Nawałki waleczna niczym Husaria. W przyszłym roku czeka nas Mundial w Rosji. Czas na małe podsumowanie eliminacji.

Najświeższy przegląd krajowej piłki. Pod lupą kadra Nawałki, Legia, Cracovia, Piast Gliwice i moje Starowice.
19 września 2017
Emil Kot – trener i skaut piłkarski. Poznajcie człowieka, który piłkę nożną ma w sercu i w głowie.
17 października 2017
Pokaż wszystkie

Reprezentacja Polski pod wodzą Nawałki waleczna niczym Husaria. W przyszłym roku czeka nas Mundial w Rosji. Czas na małe podsumowanie eliminacji.

Stało się ! Jedziemy na Mundial do Rosji. To znaczy nie my tylko nasza seniorska Reprezentacja Polski w piłce nożnej rzecz jasna. Ileż przeżyć i dramatów było w tych eliminacjach ?! Ileż w końcu oczekiwań było wśród wszystkich tych, którzy śledzą losy kadry Nawałki. Bo umówmy się, chyba cała piłkarska mapa Polski śledziła mecze naszej reprezentacji. Sam osobiście podchodziłem do tego bardzo spokojnie, rozsądnie. Oczywiście na brak emocji też nie mogłem narzekać. Natomiast wiedziałem, że tych eliminacji nie da się tak po prostu, po ludzku schrzanić. Jak mawia większość obserwatorów, dziennikarzy czy zwykłych kibiców – mamy tego Lewandowskiego, który ciągnie tą kadrę ku górze. Trudno się nie zgodzić choć uważam, że sukces tej reprezentacji to sukces wszystkich, nie tylko Lewego. Owszem, Robert miał wielki udział w realizacji zadań iście boiskowych ale gdyby nie koledzy z zespołu czy czasem nieporadność przeciwnika w obronie wówczas nie wiem czy byłoby tak pięknie. Jedno jest pewne. Jesteśmy silną reprezentacją z charyzmatycznym kapitanem – liderem, który daje tej kadrze więcej niż ustawa przewiduje.

Piłka nożna jest przewrotna. Pokazują to na przestrzeni ostatnich lat spotkania tzw. Dawida z Goliatem, gdzie rzeczywiście ten przysłowiowy Dawid potrafi nieźle ograć potężnego Goliata. Futbol powoli się wyrównuje, zwłaszcza ten reprezentacyjny. Nie ma już łatwych spotkań czy łatwych rywali. Każdy chce ugrać swoje, każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony. Przykładem są choćby nasze mecze z Kazachstanem. Niby było dobrze a jednak ten Dawid mocno się postawił Goliatowi. Nasza reprezentacja przez wiele lat była raczej typowym średniakiem niż topową drużyną. W tej chwili, choć to dla mnie żaden wymierny współczynnik, jesteśmy według FIFA szóstą drużyną świata, która w grudniu będzie rozlosowywana z pierwszego koszyka, będąc tym samym ekipą rozstawioną podczas Mistrzostw Świata w Rosji. Czy mamy zatem już teraz myśleć o medalu ? Czy dziennikarze powinni już teraz rozpocząć pompowanie balona ? Po pierwsze za wcześnie a po drugie zbyt wcześnie.

Uważam, że przed sztabem szkoleniowym sporo pracy, sporo przygotowań. I nie mówię tutaj o logistyce, szukaniu bazy w której Reprezentacja Polski będzie przebywać podczas Mistrzostw czy ilości reklam jakich ma dostarczyć nasza kadra potencjalnemu „Kowalskiemu” przed telewizorem. Na takie rzeczy też jest jeszcze za wcześnie. Uważam, że Adam Nawałka powinien skupić się na dopracowaniu gry, elementem związanym z organizacją obrony. Bo jak nie odnieść wrażenia, że o ile z przodu nasza kadra w meczach o stawkę wygląda dobrze to z tyłu wciąż jednak mało ciekawie. Według moich obserwacji, krótkich analiz wynika, że gra w defensywie, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry wciąż jest bolączką a nie wymierną korzyścią. W destrukcji nasza reprezentacja zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie, źle się ustawia, nie współpracuje ze sobą. To wszystko niby jest złożone, niby pierwsza linia kontroluje przebieg całego spotkania i to co w danym momencie robi przeciwnik a jednak kompletnie sobie nie radzi, podejmuje złe decyzje, rozpręża się, luzuje lejce co w konsekwencji powoduje lekki dreszczyk emocji. Tak było już w wielu meczach naszej seniorskiej Reprezentacji Polski a w szczególności w meczu z przed kilku dni z Czarnogórą. Jak można zatem określić to, że wygrywasz 2:0 a na sam koniec meczu fundujesz sobie remis ?! Zwykły zjadacz chleba przed takim wydarzeniem myśli jedno. Dobra, otwieram kolejne piwo bo przecież nic złego się nie stanie, można powoli świętować. Aż tu nagle….babol jeden, babol drugi i mamy remis. Co w tej sytuacji musiał sobie myśleć nasz kapitan Lewy ? Po meczu było widać, że minę miał nie tęgą. I choć nawet ten remis dawał nam awans na mundial to aż usta same chciały wypowiedzieć słowa zwykłego, przeciętnego Kowalskiego pod tytułem: „ale szmaciarze, ale dziady, tak sobie dać strzelić”. Słowa co najmniej znamienite określające podstawowy, kolokwialny zwrot emocjonalny po stracie bramki. Na szczęście skończyło się bez siniaków bo nasza reprezentacja kontrolowała wciąż przebieg meczu z przodu i pod czujnym okiem Lewandowskiego wyszła ponownie na prowadzenie a na sam koniec jeszcze dołożyła jedną bramkę i spotkanie zakończyło się rezultatem 4:2 dla polskiej Husarii.

Nie jestem człowiekiem, który powinien doradzać i mówić Nawałce co ma robić bo z pewnością ma wielu mądrych, doświadczonych piłkarsko ludzi wokół siebie. Selekcjoner sam doskonale wie co jest największym minusem tej reprezentacji. Natomiast moje zdanie jest porównywalne do zwykłego zjadacza chleba. I choć mam swoje miejsce w świecie „internetów” gdzie śmiało wypowiadam swoje zdanie to nie różni się ono znacznie od zwykłego „Kowalskiego”. Wyglądamy słabo w obronie, jesteśmy dziurawi jak ser, nie potrafimy się dobrze ustawić, strącamy piłkę po stałych fragmentach gry nieporadnie – jak nie profesjonaliści. Nasi obrońcy potykają się o murawę co widać gołym okiem, po czym słyszymy jednego z komentatorów, który oznajmia, że to był błąd murawy a nie zawodnika. Moja prośba jest tylko jedna, nie brońmy nikogo tekstem z kapelusza tylko wymagajmy, oczekujmy, bo ci piłkarze zarabiają górę kasy a zwykły, przeciętny kibic od zalania dziejów chce tego samego co zawsze – goli, umiejętności, poświęcenia, walki, gry na poziomie europejskim. Dzięki temu piłkarze mają szacunek. Po co zatem pompować ich nienaganność ?! Czy tak samo będziemy się tłumaczyć jeśli wylosujemy w grudniu mocne drużyny w swojej grupie ? Jeśli nasza reprezentacja ma obecnie 6 miejsce w rankingu światowym wówczas traktujmy ten zespół jak przystało na 6 miejsce, bez zbędnych farmazonów, tłumaczeń, wyjaśnień, itp. Wymagajmy jeśli są ku temu powody. A przecież powodów aby myśleć pozytywnie jest znacznie więcej niż myślimy. W listopadzie kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski w której to zagramy towarzysko z Urugwajem i Meksykiem. Swoje ostatnie powołanie natomiast otrzyma Artur Boruc, który jakiś czas temu ogłosił rozbrat z reprezentacją. Z pewnością zapowiadają się dwa, bardzo ciekawe mecze. Czy będziemy mieli okazję obejrzenia kogoś nowego w reprezentacji ? Sam jestem tego wszystkiego ciekaw. Będę bacznie przyglądał się kadrze Nawałki i wyciągał odpowiednie wnioski. Trzymam kciuki za ten zespół bo to w końcu nasza duma narodowa. Liczę na dobrą dyspozycję piłkarzy w przyszłym roku, podczas mundialu w Rosji.

Źródło zdjęć: www.facebook.com/LaczyNasPilka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *