Trening piłkarski dzieci. Najpierw atmosfera i organizacja zespołu a dopiero potem wynik. – www.mojapilka.pl

Trening piłkarski dzieci. Najpierw atmosfera i organizacja zespołu a dopiero potem wynik.

Marcin Kuś i jego wyboista kariera piłkarska. Rozmowa z byłym reprezentantem Polski.
8 stycznia 2017
Wywiad z Wojciechem Pawłowskim. Bramkarz Górnika Zabrze o swojej grze w 1 lidze i przygodzie w Udinese Calcio.
17 stycznia 2017
Pokaż wszystkie

Trening piłkarski dzieci. Najpierw atmosfera i organizacja zespołu a dopiero potem wynik.

Nauka gry w piłkę nożną od najmłodszych lat kształtuje nie tylko fizyczność człowieka ale i charakter. Nauka futbolu staje się jeszcze lepsza jeśli dołożymy do tego zdrową i fajną atmosferę w drużynie oraz świetną organizację. Mając niespełna 31 lat doskonale wiem o czym mówię. Drużyna według mnie zawsze była i będzie silna jeśli wszyscy zawodnicy się lubią i szanują. Dlatego tak bardzo ważny jest aspekt pozytywnego, sportowego ducha wszczepiony od najmłodszych lat.

Po moim odejściu ze Stali Brzeg w lipcu ubiegłego roku otrzymałem propozycję powrotu do szkolenia właśnie najmłodszych jako trener piłki nożnej w UKS SAP Brzeg. Doskonale zdałem sobie sprawę z jak dobrą akademią piłkarską mam do czynienia. Wiedziałem o wcześniejszych sukcesach na arenie ogólnopolskiej Uczniowskiego Klubu Sportowego – Szkolnej Akademii Piłkarskiej z Brzegu. Oficjalnie w sierpniu 2016 podpisałem umowę z tą szkółką piłkarską otrzymując z nowego naboru roczniki 2009 i 2010. Dziś można śmiało powiedzieć, że mija prawie pół roku odkąd zajmuję się szkoleniem najmłodszych adeptów futbolu w tejże akademii.

Początki wcale nie były jednak takie łatwe. Na zajęcia, które odbywały się 2 razy w tygodniu przychodziło średnio 18 a czasem 20 zawodników. Najgorsze jest to jak nie jesteś w stanie zapamiętać wszystkich imion od razu i musisz się ich bardzo szybko nauczyć. Dzieci nie wybaczą Ci jeśli nie będziesz potrafił się do nich odpowiednio zwrócić. Zapamiętają każde Twoje potknięcie. Aspekt pedagogiczny to tutaj najważniejsza sprawa. A ja nigdy pedagogiki przecież nie kończyłem 😉 Dobrze, że istnieją warsztaty piłkarskie, kursy trenerskie z zakresu szkolenia dzieci. One z pewnością dużo pomagają. Natomiast nic nie jest w stanie zrobić z Ciebie dobrego trenera najmłodszych jeśli sam w sobie nie będziesz miał futbolowej empatii. Posiadanie takich predyspozycji to kwestia wręcz istotna. Trener piłki nożnej według dzieci to ktoś kto im imponuje sprawnością fizyczną. Ktoś kto potrafi posługiwać się umiejętnie piłką i zna się na piłkarskich sztuczkach a co ważne umie słuchać pytań i dobrze odpowiadać.

Podczas treningu zdarzają się momenty podniesionego ciśnienia. Dzieci się nie słuchają ale i na to trzeba znaleźć dobrą receptę. Najważniejsze jest to aby się nie poddawać. Nie może być tak, że mali piłkarze zawładną Tobą jako trenerem. Musisz umieć do nich mówić, umieć ich przekonywać do swoich racji. To wydaje się być kluczowe. Na początku trzeba stworzyć im warunki do prowadzenia zabaw piłkarskich. Pokazać kilka ćwiczeń związanych z piłką, ale nie tresować dzieci bo szybko się zniechęcą. Takie pozytywne formuły treningowe wprowadziłem sam na początku i na dzień dzisiejszy mogę być z tego naprawdę dumny.

Pamiętam swój pierwszy turniej piłkarski w UKS SAP Brzeg z moimi podopiecznymi. Zajęliśmy w nim 2 miejsce ale nie to było najważniejsze. Widziałem, że tworzyły się małe grupki dzieci, które ze sobą rozmawiały. Pozostali zaś byli w innym świecie. Postanowiłem to zmienić. Chciałem aby wszyscy umieli ze sobą rozmawiać i grać w piłkę. W kolejnym turnieju piłkarskim organizowanym przez naszą akademię zajęliśmy ostatnie miejsce. Było to jak się nie mylę 7 miejsce. Większość tych spotkań przegrywaliśmy po 4:0 a nawet 6:0. Za nim skończył się pierwszy mecz w tym turnieju od razu wiedziałem nad czym trzeba pracować i co nadal kuleje. Wprowadziłem jeszcze większą intensywność gier wewnętrznych (meczy w systemie 4+1) i zabaw z piłką. Dobrze zaczęły też funkcjonować treningi bez piłki w postaci organizacji całej drużyny. Mam tu na myśli chociażby zabawy grupowe w marynarzyka czy grupowa organizacja zespołu pod kątem czasu reakcji na podstawie koloru znacznika, którego należało dostarczyć w odpowiednie miejsce na boisku. Każdy jeden zawodnik podpowiadał drugiemu gdzie ma się udać. Kolejnym istotnym treningiem był np. grupowy podział zespołu 50/50 i bieg w kierunku pachołka, znacznika czy piłki, które były odpowiednio przydzielone punktami. Za pachołek dana grupa zawodników otrzymywała 15 punktów, za znacznik 10 punktów a za piłkę 5 punktów. Istotnym elementem była nie piłka a znacznik czy pachołek. To one miały najwięcej punktów, natomiast piłka miała zmusić zawodników do podjęcia ostatecznej decyzji co do punktacji. Grupa po raz kolejny szybko się organizowała a zawodnicy podpowiadali sobie wzajemnie co najlepiej „upolować” 😉 System powtarzania tych ćwiczeń oraz wielu innych wraz z grami wewnętrznymi wdrażałem podczas każdej jednostki treningowej przez 3 miesiące.

Efektem naszej pracy jest ostatni wynik z Ogólnopolskiego Turnieju z dnia 7 stycznia bieżącego roku. Moja wyselekcjonowana drużyna (9 zawodników + 1 bramkarz) zajęła w tym Turnieju miejsce tuż za podium. W trakcie rozgrywek pokonaliśmy silny MGKS Oława 1945 oraz GAS Grodków. Trudny mecz rozegraliśmy z zawodnikami Gwiazdy Rudy Śląskiej. Ostatecznie przegrany 0:3. Natomiast chyba najważniejszy dla nas mecz był z jak się potem okazało zwycięzcą całego Ogólnopolskiego Turnieju. Z drużyną UKS SAP Gredar Brzeg prowadzoną przez doświadczonego trenera Roberta Nowakowskiego przegraliśmy 1:2 ale prowadziliśmy do 12 minuty meczu 1:0. Mój zespół samą organizacją gry w defensywie pokazał dużą siłę. Moi mali piłkarze mający zaledwie 6 i 7 lat pomagali sobie na boisku, podpowiadali, patrzyli na moje wskazówki, słuchali. Czas reakcji na moje uwagi to zaledwie kilka sekund. W ten sposób osiągnęliśmy mały progres. Choć mecz ostatecznie przegrany to pokazał jak duży potencjał drzemie w tych dzieciakach. Kibicom pamiętającym ostatni Turniej chyba się podobało ponieważ po tym meczu rozległy się na trybunach gromkie brawa dla obu walczących do końca ekip.

Podsumowując: Atmosfera w drużynie, organizacja zespołu to sprawa moim zdaniem święta. Dla dzieci w tym wieku piłka nożna to zabawa i nie wolno nigdy o tym zapominać. Ponadto co możemy zrobić podczas treningu jeśli nie będzie dobrej organizacji czy atmosfery ? Jeśli grupa nie będzie zżyta, nie będzie zdyscyplinowana to trener nie jest w stanie zrobić nawet 60% planu treningowego. W tej fazie rozwoju dzieci bardzo ważna jest motoryka, dopiero potem technika. Jako trener najmłodszych postawiłem na motorykę wraz z organizacją i atmosferą. Nad techniką zaczynamy pracować nieco bardziej od teraz. Dla mnie jako trenera tej grupy, nadrzędnym celem w 2017 roku będzie właśnie umiejętność techniczna w połączeniu z dalszym aspektem motorycznym i trwalszą organizacją całego zespołu.

Źródło zdjęć: www.ukssapbrzeg.futbolowo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *